sobota, 6 grudnia 2014

Prolog

"Hej, nazywam się Susan, a Ty?"
"Siemka nazywam się Chad, a Ty?"
"Nazywam się Marie, a Ty?"
"Nazywam się" "A Ty?" to było to co słyszał najczęściej, zdarzało się też "Wszystko w porządku?" "Proszę nie stać na środku chodnika!" czy "Zamawia pan coś, czy nie?!" (urok nieświadomości co to jest kawiarnia).
Po mimo tego, że społeczeństwo tak bardzo starało się nawiązać z nim jakikolwiek kontakt on był uparty i za każdym razem robił dokładnie to samo: nienaturalnie rozszerzał oczy i  wybiegał  (jeśli był akurat w jakimś "środku") lub biegł przed siebie, i zatrzymywał się dopiero w parku lub w "domu"
Dziwna sprawa, cholernie dziwna.
Miał wygląd ziemskiego 17-sto latka. Obecnie miał również jego poziom rozwinięcia emocjonalnego i w ogóle mało co pamiętał z miejsca z którego przyszedł, nikt by nie powiedział że ma niemal 360 lat!, mieszkał sam, w domu którego rachunki były opłacane przez jakąś tajemniczą boską siłę- Tę samą boską siłę, która nabija się  z nas wszystkich całe nasze życie, a jemu płaci rachunki...-, nie robił nic, prócz chodzenia, rozglądania się i poznawania miejsc, bo z ludźmi miał problem. Mówili. Angielski był dla niego enigmą, w sumie, to wydawanie dźwięku przez ludzkie struny było już dla niego tak  zadziwiające, że po pierwszym co z siebie wydał ( taki trochę dźwięk podobny do wycia lamy) musiał przesiedzieć tydzień w fotelu oswajając się z nową umiejętnością. Zaraz potem spróbował zagadać do człowieka, na ofiarę wybrał sobie wyjątkowo ładną brunetkę. Najpierw się do niej uśmiechnął, co wyszło raczej jak grymas cierpienia mówiący "dostałem kosę w brzuch, zaraz zemdleję, łap mnie!", a potem wydał z siebie jęk który mógłby potwierdzać powyższe domyślenia, gdyby nie to, że zamiast wywrócić się twarzą w chodnik on się odwrócił i pobiegł przed siebie z niesamowitą szybkością.
To był jego pierwszy tydzień na Ziemi, jutro minie już 6. Z tego co kojarzę to pojawił się na niej jakoś tak na końcu czerwca, i również [z tego co mi wiadomo(a jako osobie trzeciej wiadomo mi całkiem sporo)] jutro ma 359 urodziny, tylko on raczej o tym  nie wie.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz